schudne

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Nie rozumiem. xD
Głodówka- raczej zero rezultatu, a właściwie to nawet przytyłam.
Jem normalnie, ALE zaczęłam ćwiczyć, 45 minut przed południem i 45 minut przed snem- widać rezultaty.
Jak dla mnie...............
whatever works.
Ale cieszę się, że przełamałam lenistwo i znowu wzięłam się za siebie. Zapomniałam jak bardzo to lubię :)

Co by nie mówić, to idzie szkoła. YEAH!
Przynajmniej jeden plus- nigdy nie jadłam w szkole, a potem miałam już czas tylko na kolacjo-obiad. = 2 posiłki dziennie x)! No bo po 18 nic.
W dodatku mam zamiar zacząć chodzić na... coś.
Może taniec brzucha?
Oj, zaświeciłabym moimi fałdami.
Tagi: ćwiczę
18.08.2010 o godz. 08:51

Okej.
Wróciłam trochę wcześniej.
od wtorku do wczoraj nie zjadłam w sumie nic oprócz nektarynki i niecałej paczki żelek.
Ale wczoraj zjadłam połowę pizzy _._
ja pierdolę.
Dobra, trzeba to ogarnąć.
To chyba nie był dobry pomysł żeby robić to tak drastycznie, momentami miałam wrażenie, że mdleje, a dziennie robiłyśmy średnio 7 km. + te upały...
Zero słodyczy.
Zero po 18.
Dużo wody.
Zamiast zwykłego jedzenia- owoce.
Kurwa mać. Czemu nie mogę być tak po prostu chuda?
Bez wyrzeczeń. Czy na serio muszę PRZESTAĆ JEŚĆ żeby wyglądać tak jak chcę?...

Aha, no i najważniejsze- NIE SCHUDŁAM :]]]]]

ja pierdolę
Tagi: kurwa
14.08.2010 o godz. 17:12

Oj.
Widzę, że już mam odzew.
No więc dziewczyny...
Weźcie proszę pod uwagę, że każdy wygląda inaczej.
Nie każdemu tłuszcz odkłada się w tych samych miejscach. Niektórym idzie w cycki. Innym w biodra/pupę.
Mi idzie wyłącznie w brzuch i uda.
Zresztą po wyjeździe mam zamiar zacząć wstawiać tu zdjęcia, na których (Boże, mam nadzieję...) będą widoczne efekty. Oczywiście face-off ;)
O, Boże jaka farsa.
Właśnie z kuchni wyszła mama z zapytaniem:
******, a Ty się porządnie najadłaś? Przecież masz kawał drogi!
_._ okej kobieto, zrobisz mi kanapkę, a ja i tak ją wyrzucę. I po co to komu?...
Do niedzieli ;))
Tagi: farsa
10.08.2010 o godz. 09:31

Mam 17 lat.
Mierzę 174 cm, w porywach 175.
Dwa dni temu przestałam jeść.
No dobra może nie do końca... przez 48 godzin zjadłam trochę sałatki oraz mozarellę i pomidora.
Dwa dni temu ważyłam 58 kilo.
Teraz ważę 55,5.
Mój cel: 51. I utrzymać tą wagę.

Zawsze byłam wysoka i zawsze byłam szczupła.
Ale ostatnio jestem tylko wysoka.
Cellulit. Którego nigdy nie miałam, nagle się pojawił.
Jebane fałdy tłuszczu na brzuchu... którego nienawidzę.
Na dodatek moje żebra mają ten "zajebisty" kształt beczki, przez co wydaję się jeszcze grubsza niż jestem.

Co mogę jeść?
Jabłka, żelki no i ew. nesvitę...
Problem już się pojawił, mama widzi, że jem mniej i wczoraj chciała zmusić mnie do obiadu.
Nie ma mowy...

Dziś zrobiłam sobie przy niej kanapki żeby nie marudziła, które następnie wywaliłam przez balkon.
Ale przede mną wyzwanie...
Wyjazd na tydzień z koleżankami, zapewne mnóstwo okazji do zjedzenia czegoś z KFC albo McDonalda...
Albo po prostu: zjedzenia czegoś.
Jeśli wytrwam to wiem, że zdołam osiągnąć te wymarzone 51.
Poza tym od września muszę zacząć coś ćwiczyć. To też pomoże mi zrzucić i utrzymać wagę.

CHCĘ BYĆ SZCZUPŁA.
Chcę być
chuda.
Tagi: chuda
10.08.2010 o godz. 08:58
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 0 godzin 49 minut
  • Napisanych notek: 4
  • Komentował: 1 razy
  • Zebranych komentarzy: 10
  • Ostatni wpis: 18.08.10, 08:51
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 1417 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 3
  • Ostatnie logowanie: 18.08.10, 09:45
  • Ostatnio odwiedzili: Bibi, WineHu-Brewery777Technologies, RudeBoy, thindream, sweetdream, Zagadka93